JESTEŚ ? CZYTASZ ? SKOMENTUJ ! ♥
W poprzedniej części :
Z
daleka już było widać koniec lasu.Więc ucieszyłam się na ten
widok.Miałam juz dość tego ponurego miejsca.Gdy wyszliśmy z lasu Niall
zatrzymał mnie.
[N]Patrz-powiedział pokazując mi coś.To co zobaczyłam zaparło mi dech w piersiach.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Cz.4
Znajdowaliśmy się w takim miejscu o którym nie miałam zielonego pojęcia,że ono istnieje.W oddali było widać pięknie oświetlony Londyn,ale to co chciał mi pokazać blondyn nie dotyczyło tego.Skierował mnie bardziej w bok i ujrzałam piękne jezioro,a na jego brzegu rozświetlony budynek.
[N]Tam jest mój dom-uśmiechnął się
[A]Myślałam,że mieszkasz gdzieś w centrum miasta,albo w pobliżu mojej dzielnicy-powiedziałam zdumiona
[N]Dobrze pomyślałaś...mam 2 domy,jeden w apartamencie..całkiem blisko Ciebie,a drugi nad jeziorem.Często tu jeżdżę,bo lubię wypocząć i kocham naturę-powiedział ruszając z miejsca
[A]Nie wiedziałam,że mieszkasz nie daleko mnie-uśmiechnęłam się dotrzymując jego kroków
[N]Bo od niedawna tam mieszkam...ale nikomu nie mów..chcę mieć spokój od tych ciągłych paparazzi-zaśmiał się
[A]Bądź spokojny ...nikomu nie powiem..Jade jakby Cię nie znała osobiście pewnie szalałaby z zachwytu...nie miałbyś spokoju-zaśmiałam się,a chłopak przez chwilę się na mnie popatrzył lekko się uśmiechając-Ej!-szturchnęłam go w ramię
[N]Przepraszam...zamyśliłem się...mówisz,że Jade jest niebezpieczna ?-spytał unosząc jedną brew
[A]Nie...ona jest normalna tylko,że was bardzo lubi-uśmiechnęłam się
[N]Kiedyś miałem taką fankę.....-...zaczął mi opowiadać.
Cały czas się uśmiechaliśmy i śmialiśmy.Niall cały czas żartował i wprawiał mnie w dobry humor.Spodobał mi się,ale nie mogę się w nim zakochać...po prostu nie mogę.Nie chcę potem cierpieć.Gadaliśmy całą drogę,aż do jego domu.Był bardzo,ale to bardzo piękny.
[A]Woooow...cudny dom-powiedziałam wpatrzona w budynek.
[N]Dziękuję..wejdź proszę..-dotknął moich pleców co spowodowało przyjemne ciarki,które po mnie przeszły...delikatnie popchnął mnie do środka.Dom był śliczny z zewnątrz jak i wewnątrz.
[N]Rozgość się-uśmiechnął się,a ja zaczęłam wędrować po mieszkaniu...przepraszam...po zamczysku.Na ścianie wisiały ogromne zdjęcia z dzieciństwa i rodziny Niall'a.Salon był ogromny.Znajdował się tam kamienny kominek,a nad nim plazma.Wielki narożnik z skóry wabił,aby na nim usiadła.Podeszłam do szafki z pucharami.Niall miał dość dużą kolekcje statuetek ,ale i też pucharów zdobytych w konkurencjach sportowych,np.w piłce nożnej
[A]Niesamowite-szepnęłam sama do siebie
[N]Trochę tego przybyło-uśmiechnął się chłopak stojący obok mnie
[N]Jesteś cała mokra idź się przebierz-i znowu ten uśmiech
[A]Aleja nie mam ubrań na przebranie...jestem tylko w tej sukience-powiedziałam patrząc na mokrą już kreacje
[N]Dam Ci moją bluzę i spodenki-uśmiechnął się-chodź pokaże ci gdzie jest łazienka-złapał mnie niespodziewanie za rękę i poszliśmy na górę.Podał mi dużą koszulę i krótkie swoje spodenki
[A]Dziękuję ci Niall- powiedziałam rozpromieniona
[N]Nie ma za co ...tam jest łazienka-wskazał palcem na pomieszczenie obok i odszedł.Weszłam do łazienki i zrzuciłam z siebie mokre ubranie.Włożyłam koszulę,która sięgała mi do kolan.Natomiast z spodenkami był problem,bo co chwile mi spadały z tyłka.Postanowiłam zostać w samej koszuli,a spodenki blondyna dokładnie poskładałam.Wzięłam ze sobą telefon i mokre rzeczy.Kurcze...tata dzwonił,a wcześniej mama Jade.Napisałam do swojej przyjaciółki sms'a:
[A]"Twoja matka do mnie dzwoniła"
[J]"Odebrałaś ?!!?"-dostałam szybko odpowiedź
[A]"Nie...a ty gdzie jesteś ?"-jednak nie doczekałam się tak szybko odpowiedzi.Zeszłam,więc do salonu.Niall siedział na wielkim narożniku i popijał gorącą herbatę,którą zrobił też dla mnie.Przysiadłam się obok niego i ostrożnie wzięłam łyk napoju.
[N]Co ty taka zmartwiona?-spytał poważnie
[A]Mam przesrane...-westchnęłam
[N]Ej mała...głowa do góry wszystko będzie dobrze-pocieszył mnie
[A]No właśnie że nie ...ojciec dzwonił z 2 razy i jeszcze matka Jade....a my jesteśmy osobno..ona jest pijana i nie potrafię do niej w tej chwili dotrzeć...-w moich oczach pojawiły się łzy,a blondyn niespodziewanie mnie przytulił.
[N]Zadzwoń do Jade...jeśli nie odbierze..ja zadzwonię do Zayn'a czy tam do Harr'ego- kiedy usłyszałam tylko jego imię skrzywiłam się
[A]No dobrze..-powiedziałam i wykręciłam numer brunetki w telefonie.Odbierz...odbierz ,pomyślałam.A co jeśli coś jej zrobili ?
[J]No heej- powiedziała roześmiana
[A]Jade musimy coś wymyślić..twoja matka do mnie dzwoniła-powiedziałam
[J]Spokojnie do mnie też mam ją gdzieś-bełkotała,a w tle było słyszeć głośną muzykę-Ale tu zajebiście...chłopacy dali mi nawet takie białe coś i teraz jest suuper-ona była naćpana! Jak oni mogli !Zaraz ich rozniosę!
[A]Jade...nie bierz tego więcej zrozumiano ? Zaraz będę-powiedziałam i szybko się rozłączyłam
[A]Niall zawieź mnie do nich muszę zabrać Jade -powiedziałam stanowczo
[N]Ale co się stało?-spytał zdezorientowany
[A]Dali jej narkotyki!-powiedziałam przez łzy
[N]Spokojnie Angel..to niemożliwe...chłopacy nie ćpają-powiedział zakłopotany.Spojrzałam na niego ,ale widać było,że coś ukrywa
[A]Niall...proszę pomóż mi-powiedziałam łamiącym się głosem ,a w oczach zbierało mi się coraz więcej łez.Chłopak na ten widok wziął kluczyki i pobiegliśmy do samochodu.Przez całą drogę nie odzywaliśmy się do siebie.Podjechaliśmy pod dom Styles'a,z którego wydobywała się muzyka.Weszliśmy do środka,a wszyscy nieźle się bawili.Nagle podbiegł do nas rozbawiony Malik.
[A]Gdzie Jade ?!?-spytałam głośno
[Z]Tańczy z Harrym-pokazał na nich palcem.Dziewczyna ku mojemu zdziwieniu wyglądała normalnie.
[N]Dawaliście jej narkotyki?-spytał blondyn,a mina mulata nagle spoważniała
[Z]Stary!Przecież my sami ich nie mamy-zaśmiał się ...spojrzałam na przyjaciółkę,a ona po chwili podbiegła do mnie uwieszając mi się na szyi
[A]Ćpałaś?!?-odezwałam się oglądając jej oczy
[J]No coś ty !Musiałam cię tu ściągnąć...przepraszam-uśmiechnęła się ,a mi kamień spadł z serca
[A]Zabiję cię!-syknęłam
[Z]No to co..zatańczymy?-uśmiechnął się wyciągając do mnie rękę.Za nim zdążyłam mu odmówić przyciągnął mnie do siebie i zaczął obracać.
[A]Zayn!Oszalałeś?-zaśmiałam się,ale chłopak wziął mnie na ręce i zaczął okręcać.Wreszcie postawił mnie na ziemi.
[Z]Chciałem Cię przeprosić za to,że cię zostawiłem.Nie chciałem tego...sam chciałem wyjść z auta i pójść za tobą,ale Niall to zrobił-zaczął się tłumaczyć
[A]Nie ma za co przepraszać..to nie twoja wina-powiedziałam z uśmiechem na twarzy,a chłopak przytulił mnie .Byłam zszokowana jego ruchem
[A]A to za co ?-zdziwiłam się
[Z]Za to że jesteś fajną koleżanką-uśmiechnął się ukazując rząd śnieżno-białych ząbków.Nagle podszedł do nas Liam,którego jeszcze nie znałam osobiście.
[L]Witam-uśmiechnął się
[A]Hej...jestem Angel-uścisnęłam mu dłoń
[L]Liam...Harry mówił o tobie i chciałem poznać nową znajomą-uśmiechnął się
[A]Pewnie nasłuchałeś się o mnie -powiedziałam i sztucznie się uśmiechnęłam
[L]Mówił tylko,że masz chyba okres,bo niezłe sceny odwalałaś-powiedział..co za żałosny dupek....jak on może tak na mnie mówić
[A]No bo sytuacja jest taka ...-chciałam mu to wytłumaczyć,ale przyszedł Niall i mi przerwał
[N]Sytuacja jest taka,że Harry się z nią pokłócił.Chyba się nie lubią-powiedział i objął mnie ramieniem
[L]Ahaaa to dlatego Harry takie głupoty wygaduje...weź się nie przejmuj.Miło Cię poznać-powiedział rozradowany
[A]Mnie ciebie też-uśmiechnęłam się
[N]Może się napijesz?-spytał Niall podając mi piwo
[A]Sama nie wiem-powiedziałam niechętnie
[L]Co ci szkodzi?-zaśmiał się Liam
[A]Bo nie dokońca powinnam tu być-wyjąkałam
[N]Ale jak to ?-spytał blondyn z zdziwieniem
[A]Mam zakaz na imprezy..mój tata nie może się dowiedzieć-powiedziałam przestraszona
[L]Spokojnie nic nie powiemy-uśmiechnął się muskularny
[A]Tylko...co ja mu powiem jutro?-spanikowałam
[N]Ja to załatwię,a teraz się napij-podał mi piwo i wzięłam pierwszy łyk.
Impreza się rozkręciła,tańczyłam z Jade i chłopakami ,nie przejmowałam się tym co będzie jutro.Gdy wszyscy nieźle się bawili mi chwilowo zrobiło się słabo,wyszłam więc na zewnątrz i8 usiadłam na ławce w ogrodzie.Na niebie nie było śladu chmur i można było nie uwierzyć,że godzinę temu była burza.Wpatrywałam się w iskrzące gwiazdy.
Wiatr delikatnie poruszał liśćmi na drzewie,a mi dawał chłodne ukojenie
.Usłyszałam otwierające się drzwi domu.
Popatrzyłam i zauważyłam zmierzającego do mnie Harr'ego
.Pomyślałam ,że znowu chce się kłócić,ale ja już nie mam na to ochoty.
[H]Angel ?-odezwał się,gdy znalazł się przy mnie
[A]Co chcesz?-powiedziałam wpatrując się nadal w gwiazdy
[H]Mogę usiąść?-spytał niepewnie
[A]A nie będę ci przeszkadzała ?-powiedziałam specjalnie
[H]Nie no coś ty...-powiedział i usiadł obok mnie.Co ten człowiek kombinuję ?-chciałem cię przeprosić...nie powinienem tak odzywać się do ciebie.Tym bardziej,że jesteś kobietą.Zachowałem się jak rasowy dupek.Przepraszam cię Angel-spojrzałam na niego,a jego oczy były przepełnione smutkiem.Ja też nie byłam fair wobec niego.
[A]Harry...ja ciebie też przepraszam,to ja sprowokowałam cię do tego.Tak jakby przekreśliłam cię od początku,bo myślałam,że będziesz jak typowa gwiazdeczka,która kocha tylko siebie.Nie powinnam tego robić...teraz jest mi strasznie głupio-powiedziałam,a w moich oczach pojawiły się łzy,łzy które nie były spowodowane smutkiem,lecz szczęściem.Nawet nie zorientowałam się kiedy jedna z nich poleciała po moim policzku.Chłopak szybko wytarł ją swoim palcem.
[H]Może zaczniemy wszystko od nowa?-spytał lekko się uśmiechając
[A]Okey-przytaknęłam na to chłopak jeszcze bardziej się uśmiechnął
[H]Cześć..jestem Harry-podał mi swoją dłoń
[A]Hej ..a ja Angel..bardzo miło mi ciebie poznać Haroldzie-uśmiechnęłam się,a lokowaty się zaśmiał
[H]Mów mi Hazza...ile masz lat Angel ?-spytał
[A]Hmmm 19 -zaśmiałam się
[H]Młoda z ciebie panienka-zachichotał
[A]Z ciebie też-dodałam
[H]Panienka ?!?-powiedział śmiesznym głosem,a ja zaczęłam tak się śmiać,aż mi tchu zabrakło
[J]A co tu się dzieje ?!-podbiegła do nas Jade,a za nią przyszedł Niall
[A]Pogodziliśmy się...Harry jest strasznie zabawny- lokowaty uśmiechnął się pokazując swoje dołeczki w policzkach
[N]No wreszcie !-powiedział podekscytowany i przytulił nas wszystkich.Chłopacy poszli do domu,a ja zostałam sam na sam z przyjaciółką
[A]Kurcze...trzeba jakoś wytłumaczyć to jutro tacie-powiedziałam zakłopotana
[J]Dzwoniłam do mojej mamy..na początku nie chciała mi wierzyć,ale Harry się w telefonie odezwał i w końcu uwierzyła.Będzie nas chronić.Wie że jutro wrócimy-powiedziała oplatając mnie ramionami,a ja westchnęłam.
[A]Tylko gdzie będziemy nocować?-spytałam
[J]Ja chcę u Harrego!-odezwała się pierwsza
[A]Ja mam ciuchy u Niall'a..więc..-powiedziałam
[J]Czuję,że ty mu się podobasz-mrugnęła do mnie,a ja się zaśmiałam
[A]A skąd to wywnioskowałaś?
[J]Wiesz jak on kłócił się z Zaynem i Harrym,żeby wysiąść.Mówił,że cie lubi i chce dotrzymać ci towarzystwa-powiedziała rozpromieniona
[A]Niall to bardzo miły chłopak...chciał po prostu dotrzymać mi towarzystwa...to normalne-powiedziałam
[J]Jeszcze nosisz jego ciuchy...chłopaki mówią,że żadnej dotąd dziewczynie nie dał nosić swoich ubrań...Angel on się w tobie zakochał!-potrząsnęła mną
[A]To zwykła koleżeńskość i nic więcej...widział,że jest mi zimno i jestem cała mokra,więc pomógł mi,a z resztą on by nie popatrzał na taką dziewczynę jak ja-wywnioskowałam
[J]Angel!Ty siebie słyszysz?A on ci się podoba?-spytała szturchając mnie w ramię
[A]Głupia jesteś! W cale mi się nie podoba-prychnęłam na co dziewczyna się zaśmiała
[J]Przecież to widzę-powiedziała z śmiechem
[A]To ślepa najwidoczniej jesteś-pokazałam jej język
[J]Angel...dopuść go do swojego serca-powiedziała poważnie.Cóż ostatni chłopak dał mi tak mocno w kość,że nie mam zaufania do płci przeciwnej.Zdradził mnie z moją koleżanką.Wszyscy to wiedzieli tylko nie ja.A ten cham kłamał mnie w żywe oczy.To Jade mnie pocieszyła i dlatego nazywam ją moją siostrą,bo jest moim jedynym wsparciem.
[A]Wiesz dobrze,że nie mogę się zakochać...nie w nim...boję się-szepnełam
[J]Angel...-powiedziała ,a ja obejrzałam się bardziej w stronę domu.
Stał tam Niall...tylko nie to...on to wszystko słyszał.
Chłopak stał jak wryty i patrzył się na mnie z smutkiem.
[A]Niall...-szepnęłam i chciałam do niego podejść,ale chłopak szybko zniknął.
No to co ja teraz zrobię?
Ale jestem głupia!
Muszę z nim porozmawiać jak najszybciej...Muszę go znaleźć!
____________________________________________________________________
Bardzo Was przepraszam,że tak długo czekaliście na tą część...Jest mi strasznie głupio :< No cóż....postaram się nie popełnić tego samego błędu :) Jak Wam się spodobała ta część? Nudna co nie ? :< Podzielcie się ze mną Waszą opinią :) Jeśli komentujecie mam taki popęd do działania :)) Udostępnijcie mój blog znajomym którzy kochają takie coś czytać :D Pozdrawiam Was serdecznie Kochani i czekam na waszę komentarze ♥
JESTEŚ ? CZYTASZ? SKOMENTUJ! Twoje zdanie jest dla mnie najważniejsze ♥
Nexi



Niesamowita część :)) Czekam na next :* Oby Angel znalazła Niall'a :< Świetnie piszesz i wcale nie jest nudna ! Kiedy następny rozdział ? :)/Wiktoria
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za miłe słowa :) Cieszę się,że skomentowałaś :D A następna część może za 3 dni :*
OdpowiedzUsuń