sobota, 19 lipca 2014

Forever #2

 DEDYKACJA DLA MRS.HORAN ZA WSZYSTKO ♥

*W poprzedniej części*

[J]Japierdziu! Josh Devine !-powiedziała nieco głośno...ja mimowolnie zakryłam jej buzie.Na szczęście nikt tego nie słyszał.
[Jsh]Weź mnie nie strasz-powiedział nadal uśmiechnięty
[A]Przepraszam za nią ona tak ma-uśmiechnęłam się do niego
[Jsh]No to co? Dziewczęta ..wchodzimy?-powiedział pocierając o swoje dłonie
[A,J]Jasne!-odpowiedziałyśmy razem i poszliśmy w stronę wejścia...To co działo się w środku mnie zaskoczyło....

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
#2
W klubie panowała niesamowita atmosfera.Ludzie bawili się znakomicie,ogólnie wystrój był nieziemski .Uśmiechnęłyśmy się razem do siebie z Jade i poszliśmy w raz z Joshem bawić się do upadłego.Tańczyliśmy i szalałyśmy tak jak zawsze,a Josh w raz z nami .W końcu była pora żeby postawić Joshowi drinki,bo bez niego to byśmy nie weszły.
 [Jsh]No to dziewczynki...zaczynamy-uśmiechnął się do nas jak zwykle od początku naszej znajomości.Nalewałyśmy sobie po kolei shoty,a Josh co chwile stawiał nam kolejne drinki.Miałam wrażenie,że chce nas upić i w pewien sposób potem wykorzystać,ale gdy jestem lekko wstawiona wszystko wydaje mi się podejrzane.Rozkręciliśmy się z Jade do granic możliwości.Co chwile skakałyśmy pod rytm muzyki i ogólnie się wygłupiałyśmy.Nagle Josh pomachał gdzieś dalej przywołując gestem tu kogoś.Ludzi było tak dużo,że nawet nie widziałam o kogo chodzi.Nagle z tłumu wyszli znajomi mi chłopacy.A już wiem!To Ci z One Direction...yyy...Harry i Zayn ....Co ?!? Popatrzyłyśmy się z Jade na siebie.Widać było po niej,że jest mega z tego zadowolona,ale jeśli chodzi o mnie....ja ich przecież nie lubiłam.Na pewno będą się przechwalać i strugać baranów,a tego bym nie zniosła.
[Jsh]Co ty masz taka tęgą minę?-zaśmiał się
[A]Co ? Ja?Zdaje ci się-prychnęłam
[Jsh]Nie lubisz ich?-spytał zdziwiony
[A]Powiem tak...szanuje ich-powiedziałam z obojętnością,a Jade skarciła mnie wzrokiem.
[Jsh]A mnie lubisz?-zaśmiał się i objął mnie na chwile swoim ramieniem
[A]Josh...oczywiście,że cię lubię ....co to za pytanie -zaśmiałam się w raz z chłopakiem
[Jsh]Ej chłopacy!-krzyknął Josh do Stylesa i Malika.Ja natomiast odwróciłam się żeby napić się drinka.
[H]A co to za fajne dupy tu masz?-spytał specjalnie Harry.Wiedziałam,że tak będzie...zaczyna gwiazdorzyć..nie pozostawałam mu dłużna.
[A]Słucham?-odwróciłam się oburzona,a obaj spojrzeli na mnie i szeroko się uśmiechnęli
[H]Przepraszam..nie chciałem Cię urazić-powiedział
[A]Ale to zrobiłeś-powiedziałam popijając drinka,a Zayn zabuczał na Harrego
[J]Angel!-syknęła Jade,żebym się uspokoiła
Angel
[A]Dobrze...przepraszam Cię-powiedziałam niezadowolona
[H]Harry jestem,ale chyba mnie znasz-uścisnął moją dłoń
[A]Angelina,ale mów mi Angel-uśmiechnęłam się
[Z]A ja Zayn- wtrącił się mulat i pocałował moją dłoń.Tak pocałował.Zaśmiałam się razem z resztą.
[A]Postawie Ci za to drinka- mrugłnęłam do niego,a on się zaśmiał
[Z]I od razu wiedziałaś o co mi chodzi-wszyscy się zaśmiali.Następnie przywitali się z Jade.
[A]Jade jest waszą wielką fanką-powiedziałam ..na to chłopcy jeszcze szerzej się uśmiechnęli,a dziewczyna się zarumieniła.
[J]A gdzie reszta chłopaków,czy tylko wy przyszliście?-spytała z ciekawości
[Z]Reszta gdzieś się pałęta-uśmiechnął się Malik.Zauważyłam,że loczek co chwile mi się przygląda.To wydaje mi się dziwne...bardzo dziwne.O Boże!Tylko nie to...znałam dobrze takich jak on ..to tylko kwestia czasu kiedy zabierze mnie do tańca...a tego bym nie chciała...ja go nawet nie lubię.Pomyślałam robiąc kwaśną minę.Muszę się na chwile wyrwać za nim będzie za późno.
[A]Wiecie co ja zaraz wracam-uśmiechnęłam się i poszłam w stronę toalety.Było pełno ludzi więc ciężko było mi się tam dostać,ale dobrze,że jestem w miarę szczupła..Cudem doszłam pod drzwi toalety.Rozejrzałam się dookoła.O nie! Tylko nie to! Ona też tu musi być...Sarah mój wróg numer 1.Strasznie ją nie lubiłam..ona z resztą też mnie...kiedyś się przyjaźniliśmy do pewnej kłótni od tamtej pory się unikamy,ale jak na siebie wpadniemy niestety się wyzywamy.Proszę,żeby mnie nie zauważyła.A jednak....czemu? Wślizgnęłam się do WC ..wiedziałam,że ona tu przyjdzie...czekałam na nią.

*Oczami Jade*
Angel musiała iść do łazienki zostawiając mnie samą z moimi idolami.Nic dziwnego,że poszła...nie lubiła One Direction ..widziałam pulsującą w niej złość.Choć nie powinna być tak opryskliwa dla Harrego.Przecież go nie zna.On tylko żartował,a ona chciała wywołać nie potrzebną scenkę.
[Z]Od ilu lat się przyjaźnicie?-spytał Zayn odrywając mnie od zamyśleń
[J]Znamy się od dzieciństwa...jesteśmy jak siostry-uśmiechnęłam się życzliwie
[H]Strasznie humorzasta ta cała Angel-powiedział loczek przeczesując ręką swoje włosy.
[J]Przepraszam Was za nią ona zwykle taka nie jest..po prostu wypiła za dużo i to tyle-broniłam jej
[Z]Mam takie wrażenie,że nas nie lubi-odrzekł Zayn ..w jego głosie było odczuć lekkie zawiedzenie
[J]Każdy ma swoje ciężkie dni przejdzie jej-uśmiechnęłam się
[Jsh]No to co ..pijemy?-wtrącił się Josh unosząc butelkę z alkoholem
[H,Z,J]Polewaj!-zachęciliśmy go wszyscy

         *Oczami Angel*

Modliłam się ,aby ta wredna suka tutaj nie przyszła.Patrzyłam nie ubłagalnie w lustro,gdy nagle drzwi do toalety się otworzyły
[S]No proszę.proszę kogo my tu mamy ?-uśmiechnęła się złośliwie.Od jej tapet aż mnie mdliło.
[A]To samo mogę się spytać ciebie-nie byłam jej dłużna
[S]Takie miejsca są tylko dla dorosłych -zaśmiała się
[A]Jesteśmy w tym samym wieku...jesteś taka głupia czy udajesz?-szach mat widziałam narastającą wściekłość na jej twarzy.
[S]Myślisz,że masz nadzianego ojca to Ci wszystko wolno ?-powiedziała ,a ja się zaśmiałam..jednak była zazdrosna
[A]Zazdrość tobą rządzi?-zaśmiałam się a dziewczyna chciała się rozmachnąć żeby mnie uderzyć.Przytrzymałam jej dłoń co nie było dla mnie przyjemne ...fuuj musiałam jej dotykać to była wystarczająca kara ,że tu się znalazłam
[A]Nie radziłabym to zrobić,bo możesz sobie dziewczynko rączkę uszkodzić-dziewczyna odpuściła i oddaliła się ode mnie
[S]Tempa szmata-syknęła wychodząc
[A]Miło mi jestem Angel-dziewczyna szybko wyszła z WC i zostałam sama.Przemyłam sobie dłonie i wróciłam do mojej ekipy.
[J]O!Jest i ona-krzyknęła Jade i podbiegła do mnie ciągnąc mnie za rękę.Była mocno wypita.Ojojoj co powie jej matka jak ją tak zobaczy.Harry nagle podał mi kieliszek co mnie zdziwiło.
[H]Chciałem Cię jeszcze raz przeprosić -uśmiechnął się ukazując swoje dołeczki
[A]Czy na pewno mam to wypić...nie jest zatrute?-uśmiechnęłam się ...muszę być uprzejma bo Jade mnie potem ukatrupi.
[H]Nie no coś ty ...pij -uśmiechnął się .Wzięłam od niego kieliszek i wypiłam jego zawartość...nie wykryłam żadnych dodatkowych substancji ..był sam alkohol.W końcu się przełamałam i poszliśmy razem wszyscy szaleć.Nadeszła pora się rozstać.Musiałyśmy jechać już do domu.Jade jeszcze długo narzekała tak samo jak chłopcy.W końcu wyszłyśmy z klubu i wsiadłam za kierownice.Cały obraz miałam lekko zamazany,ale postanowiłam jechać.
[J]Nie możesz prowadzić!Jesteś pod wpływem!Chcesz nas zabić?-powiedziała Jade jak miałam odpalić silnik.
[A]Dam sobie radę -powiedziałam a Jade przetrzymała moją rękę.
[J] Zadzwonię do Zayna ...on mało pił i może nas podwiezie -powiedziała stukając w swoim telefonie
[A]Skąd masz jego numer?-zdziwiłam się
[J]Dał mi -uśmiechnęła się i zaczęła rozmawiać z mulatem."No dobra już idę"
[A]Jade...wykończysz mnie -jęknęłam
[J]Też cię kocham -pocałowała mnie w policzek.Chłopak pojawił się w 5 minut.
[Z]No dobra wysiadaj-uśmiechnął się
[A]Zayn...ale ja przecież jestem w stanie prowadzić-uśmiechnęłam się na co Malik zareagował tak samo
[Z]Co to to nie...chodźcie do mojego auta ..podwiozę was bezpiecznie -otworzył mi drzwi...no dobra niech mu będzie.Spojrzałam się na Jade a ta cieszyła się jak mała dziewczynka.Zaszłyśmy na parking dla VIPów a tam stał piękny samochód Zayna...najwidoczniej w środku ktoś siedział.Nie chętnie mnie tam ciągło,ale skoro nalegał.Wsiedliśmy do środka.Siedział tam Harry na przednim siedzeniu.My musiałyśmy usiąść z tyłu.
Samochód Zayn'a
A tam niespodzianka.
[J]Niall !-podekscytowała się Jade a wszyscy się zaśmiali.Nie raz miałam wrażenie,że ta dziewczyna coś ćpa.Blondyn uśmiechnął się szeroko.I podał nam dłonie na przywitanie.
[N]Miło mi Ciebie poznać-uśmiechnął się do mnie czarująco,gdy mu się przedstawiłam.
[A]Przyjemność po mojej stronie-uśmiechnęłam się jak najlepiej.Chłopak okazał się taki zwyczajny i miły zawsze myślałam,że to typowy gwiazdor.Pozytywnie mnie rozczarował.Chłopak od czasu do czasu przyglądał się mi na co ja rumieniłam się.
[H]No to na imprezkę do nas?-spytał nagle Harry.Jaką imprezkę ?Mieli nas odwieść pod dom.
[A]Jaką imprezę?-zdziwiłam się
[H]No u nas -popatrzył na mnie swymi zielonymi oczami.
[A]Ale mieliście nas odwieść do domu-odpowiedziałam
[N]No proszę...fajnie będzie-wtrącił się blondyn
[A]Będą się o nas martwić-wyjąkałam..byłam już wstawiona a tu jeszcze kolejna impreza?To mi już nie pasowało.
[J]Angel...no proszę zgódź się -błagała Jade
[A]Nie ...musimy wracać do domu-powiedziałam
[J]To ty wracaj...ja się nigdzie nie ruszam-bulwersowała się.No to pięknie dobrze wiedziała,że ją sama nie zostawie
[A]No Jade!-powiedziałam już wkurwiona
[Z]Ej dziewczyny spokojnie...później Was odwieziemy-powiedział Zayn spokojnie
[N]Przy nas możecie się czuć bezpiecznie...-dodał Niall tak przekonywująco
[A]Sama nie wiem-odpowiedziałam spuszczając głowę.
[H]Nie mamy czasu...zastanów się szybko-naciskał lokowaty...a Jade patrzyła się miną pieska.
[A]No dobra...ale później macie nas odwieść bez gadania-powiedziałam a przyjaciółka pocałowała mnie w policzek.Nagle samochód stanął w miejscu.Zayn tylko walnął z całej siły w kierownice.No to pięknie...co teraz zrobimy?

---------------------------------------------------------------------------------------------

Hej no to kolejna część...trochę nudna co nie ? :< Następna pojawi się 2 dni później :) Jeśli jesteście tu przeczytaliście to napiszcie komentarz co o tym sądzicie...to dla mnie bardzo ważne...muszę wiedzieć czy coś zmienić :) Pozdrawiam ♥

CZYTASZ?SKOMENTUJ!To dla Cb chwila,ale dla mnie ważne słowa :)

                                                                                                               Nexi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz