wtorek, 22 lipca 2014

Forever #3

 JESTEŚ ? CZYTASZ ? SKOMENTUJ ! ♥

W poprzedniej części:
[H]No to na imprezkę do nas?-spytał nagle Harry.Jaką imprezkę ?Mieli nas odwieść pod dom.
[A]Jaką imprezę?-zdziwiłam się
[H]No u nas -popatrzył na mnie swymi zielonymi oczami.
[A]Ale mieliście nas odwieść do domu-odpowiedziałam
[N]No proszę...fajnie będzie-wtrącił się blondyn
[A]Będą się o nas martwić-wyjąkałam..byłam już wstawiona a tu jeszcze kolejna impreza?To mi już nie pasowało.
[J]Angel...no proszę zgódź się -błagała Jade
[A]Nie ...musimy wracać do domu-powiedziałam
[J]To ty wracaj...ja się nigdzie nie ruszam-bulwersowała się.No to pięknie dobrze wiedziała,że ją sama nie zostawie
[A]No Jade!-powiedziałam już wkurwiona
[Z]Ej dziewczyny spokojnie...później Was odwieziemy-powiedział Zayn spokojnie
[N]Przy nas możecie się czuć bezpiecznie...-dodał Niall tak przekonywująco
[A]Sama nie wiem-odpowiedziałam spuszczając głowę.
[H]Nie mamy czasu...zastanów się szybko-naciskał lokowaty...a Jade patrzyła się miną pieska.
[A]No dobra...ale później macie nas odwieść bez gadania-powiedziałam a przyjaciółka pocałowała mnie w policzek.Nagle samochód stanął w miejscu.Zayn tylko walnął z całej siły w kierownice.No to pięknie...co teraz zrobimy?

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Cz.3

Akurat pech chciał,że byliśmy w miejscu z lekka oddalonym od Londynu.Na dodatek w ponurym lesie..nie było tu żadnych lamp oświetlających drogę.
[H]Co się stało?-spytał poważnie Harry kiedy Zayn wszedł do środka.Chłopak wcale nie odpowiedział na zadane mu pytanie tylko przekręcił kluczyk w statyjce.Było tylko słychać dławienie się silnika.
[Z]Nic z tego -warknął mulat
[J]Zaraz zadzwonię po jakąś pomoc-powiedziała Jade i wyciągnęła telefon.Proszę,żeby ktoś nas z stąd zabrał.Modliłam się, w samochodzie panowała kompletna cisza.Harry siedział wpatrzony w to co robi Zayn.A Niall tak jakby wyłączył się .
[J]Kurcze...zasięgu nie ma-powiedziała Jade
[A]To co teraz zrobimy?-skierowałam pytanie do wszystkich 
[H]Kurwa...nie wiem -warknął Harry.To mnie zaskoczyło
[A]Spokojnie....to nie moja wina,że się auto zepsuło-odpowiedziałam tym samym tonem co on wcześniej
[J]Angel...-westchnęła Jade,żebym się uspokoiła.
[N]Spokojnie Angel..Harry jest tylko zdenerwowany sytuacją-powiedział chłopak lekko się do mnie uśmiechając.
[H]Tylko Niall..jest jeden problem ona mnie nie lubi i udaję taką jadowitą żmiję-powiedział przez zaciśnięte zęby patrząc się na mnie i blondyna.Nerwy mi puściły...nie tolerowałam jak do mnie ktoś się tak zwraca.
[A]Coś ty powiedział?-syknęłam
[H]To co słyszałaś-odpowiedział i schował twarz w swoich dłoniach.
[A]Nie no...dłużej tego nie wytrzymam..nie chcę słuchać gwiazdeczki,która ma kaprysy...wychodzę-powiedziałam i miałam już wychodzić,ale Jade złapała mnie za rękę.
[J]Angel...co ty wyprawiasz ?..nie przejmuj się nim-powiedziała,a Niall przyglądał się mnie badawczo
[A]Nie..Jade...ja wychodzę-wyszłam z auta i już miałam powoli odchodzić.
[Z]Ej! A ty gdzie się wybierasz?-powiedział zamykając maskę samochodu
[A]Mam dość Harrego..idę do domu-powiedziałam idąc przed siebie 
[Z]Powodzenia!Ale do twojego domu jest 10 km i zapowiada się,że zaraz będzie padać- uśmiechnął się
[A]Nie martw się o mnie...powodzenia z autem-powiedziałam uśmiechając się do niego.Wolałam być pierwsza od nich.
[Z]A co z Jade ?-spytał Malik
[A]Chciała z Wami zostać,ale jeśli ją tknięcie...znajdę Was-powiedziałam specjalnie
[Z]Spokojnie Angel nie jesteśmy tacy.No to co ..wracasz do nas ?-spytał przekonująco
[A]Nie!-krzyknęłam,bo już byłam dość daleko od niego i samochodu
[Z]Jak chcesz-krzyknął.
Szłam kawałek a tu zaczął padać deszcz i jeszcze ta burza.

[A]Na prawdę?!?-krzyknęłam do nieba.Już po paru metrach byłam mokra i było mi bardzo zimno.Myślałam o tym,że zostawiłam Jade.Ona mi tego nie wybaczy.Było ciemno i ponur.Dookoła tylko las.Miałam takie wrażenie,że ktoś mnie obserwuję,więc co chwilę rozglądałam się wokół siebie.Zaczęłam płakać.Moją twarz rozgrzewały moje łzy.Pewnie wyglądam  strasznie...rozmazany makijaż i mokre,oklapnięte włosy.Nagle podjechał samochód.
[Z]Wsiadaj!-powiedział Zayn
[A]Nie!-odpowiedziałam gdy zobaczyłam niezadowoloną  minę lokowatego.
[Z]Chcesz iść pieszo w taką pogodę i w takim czasie?-spytał poirytowany
[A]Tak!-powiedziałam nadal się nie zatrzymując 
[H]Zayn jedź już!Widzisz,że nie chce wsiąść do auta-powiedział poirytowany Harry...szybko samochód zniknął na zakręcie.Widziałam tylko jak Jade i Niall patrzeli na mnie.Znowu się popłakałam.Zawsze byłam twarda ,ale teraz po prostu chciałam się wypłakać.Przeszłam tak 4 kroki,gdy zauważyłam czyjąś sylwetkę biegnącą w moja stronę.Przestraszyłam się a co jeśli to morderca ?Po chwili zauważyłam,że to Niall..na szczęście...był już lekko mokry.
[A]Niall co ty robisz?-powiedziałam zszokowana
[N]Nie chcę żebyś szła tak sama w tą ulewę-uśmiechnął się do mnie w ciemności.
[A]A co z nimi?-wskazałam palcem w stronę gdzie jechał wcześniej samochód
[N]Pojechali-jeszcze szerzej się uśmiechnął
[A]Zostawili cię?-oburzyłam się ich zachowaniem
[N]Sam tego chciałem...to było nie w porządku z strony Harrego,że tak potraktował piękną kobietę-uśmiech nie schodził mu z twarzy.Co za wariat ? W pozytywnym znaczy sensie.Zaraz Niall Horan nazwał mnie piękną kobietą ?Uśmiechnęłam się z wrażenia
[A]Nie musiałeś..-powiedziałam spuszczając głowę na dół
[N]Angel muszę cię poznać..jak nie teraz to kiedy?-zaśmiał się
[A]Ale wybrałeś moment-zaśmiałam się,a on mi zawtórował 
[N]Czeka nas tylko 9 km do mojego domu-uśmiechnął się i zdjął swoją kurtkę,aby osłonić mnie przed deszczem.
[A]Niall...zmokniesz-powiedziałam
[N]Mam pomysł-powiedział i przyciągnął mnie do siebie bym się do niego przytuliła i wtedy osłonił nas swoją kurtką.
[N]Teraz o wiele lepiej..nie czujesz się skrępowana?-zaśmiał się 
[A]Trochę...ale skoro jest to jedyny sposób żebyśmy niezmokneli to się do niczego nie przyczepie -zaśmiałam się,a on razem ze mną.Niall był inny...był bardzo troskliwy,ale nie wiem czy podchodzi tak do każdej dziewczyny,tego nigdy nie będę pewna.
[N]Jak to się stało,że Zayn i Haryy poznali Cie przede mną ?-uśmiechnął się
[A]Jade zaczepiła Josha...bardzo miły chłopak....no i tak poznałam  Zayna i Harrego- powiedziałam jednym tchem.
[N]Szkoda,że nie byłem tam z wami-powiedział patrząc przed siebie
[A]A to dlaczego?-uśmiechnęłam się zachęcająco 
[N]Chciałbym zobaczyć jak ruszasz tyłeczkiem-zaśmiał się,a ja go szturchłam
[N]Przepraszam...miałem powiedzieć,że chciałbym z tobą potańczyć-uśmiechnął się szeroko
 [A]Teraz już lepiej-powiedziałam śmiejąc się
[N]Skąd jesteś ?-spytał 
[A]Mieszkam w Londynie
[N]Nie wyglądasz na dziewczynę z Anglii-stwierdził
[A]Jestem pół angielką a pół polką...moja babcia pochodzi z Polski i mieszka tam z moją ciotką-powiedziałam
[N]Ładne mają tam dziewczyny-powiedział rozbawiony
[A]Skąd wiesz...przecież jeszcze tam nie byłeś-powiedziałam z śmiechem 
[N]Stwierdziłem po Tobie-mrugnął do mnie a ja się zaśmiałam.

[N]A czym się interesujesz?-spytał 
[A]Muzyką...-powiedziałam niechętnie...nie lubiłam zbytnio chwalić się moim talentem
[N]Jest szansa,że zagrasz mi coś kiedyś?-i znowu te mrugnięcie
[A]No dobrze,ale nie wiesz gdzie mieszkam-uśmiechnęłam się
[N]Na 100% się dowiem-powiedział.
Nagle przestało padać.Na szczęście! Uwolniłam się z uścisku blondyna choć było to bardzo przyjemne.Nikt jeszcze nie przytulał mnie tak jako on.
[N]No to jeszcze 3 km i jesteśmy u mnie-uśmiechnął się.Tak się zagadaliśmy,że nie zwracaliśmy uwagi na to jak daleko zostało nam do domu.Tak dobrze się rozmawiało.
[A]Wiesz co Niall...okazałeś się bardzo miłym,sympatycznym i zabawnym chłopakiem-stwierdziłam 
[N]Dziękuję po prostu jestem sobą-dodał 
[A]Wcześniej myślałam,że jesteś gwiazdeczką,która przygląda się non stop w lustrze-powiedziałam z lekkim przygnębieniem ,bo było mi strasznie głupio że tak go oceniałam.
[N]Nie przepadasz za bardzo za naszym zespołem co nie ?-spojrzał na mnie ,a ja odwróciłam wzrok.
[A]Skąd  o tym wiesz?-spytałam 
[N]Wywnioskowałem z twojego podejścia do Harrego- nie wiedziałam że to aż tak widać.
[A]Przepraszam-powiedziałam szczerze 
[N]Ej nie masz za co przepraszać..każdy ma swój gust jeśli chodzi o muzykę..ale mnie lubisz ?-zaśmiał się i w ten sposób pozbył się napiętej sytuacji.
[N]Lubię cię...lubię-uśmiechnęłam się.
Z daleka już było widać koniec lasu.Więc ucieszyłam się na ten widok.Miałam juz dość tego ponurego miejsca.Gdy wyszliśmy z lasu Niall zatrzymał mnie.
[N]Patrz-powiedział pokazując mi coś.To co zobaczyłam zaparło mi dech w piersiach.
______________________________________________________________________

No to jest 3 część ...przepraszam ,że czekaliście :< Oby Wam się spodobało ;) Kolejna niebawem xD Czekam na Wasze komentarze...Jak wam się spodobała ta część ? Pozdrawiam Was serdecznie :* ♥
  
JESTEŚ?CZYTASZ?SKOMENTUJ!Twoje zdanie jest dla mnie bardzo ważne ;)

                                                                                                                        Nexi 

                                                                                      


3 komentarze: